Banany w czekoladzie

Screenshot_3

Wczoraj na chwilę odwiedziłam restauracje, tak zwaną burgerownie. Rzadko do niej chodzę, bo staram się nie jadać takiego jedzenia, ale mają tam bardzo dobrą kawę i lody, więc postanowiłam, że wstępie. Ku mojemu zdziwieniu kilka osób przede mną zamówiło banany w czekoladzie. Nigdy czegoś takiego nie jadłam. Muszę kiedyś się na to wybrać. Jedliście takie coś?

Pomoc w pisaniu pracy magisterskiej.

Screenshot_2

Dzisiaj popołudniu wybieram się do koleżanki, bo poprosiła mnie o pomoc w pisaniu pracy magisterskiej. Nieźle rozpoczynam weekend nie? Muszę jeszcze wstąpić do biblioteki po parę książek. Nie byłam w niej wieki, w sumie ciekawe czy wiem jeszcze jak się tam szuka książek 😛 haha, nie no żartuję. Fajnie, tak poczuć się jeszcze raz studentką.

Woda z kranu, ale niezupełnie

Ha, wyczaiłam ostatnio u koleżanki super patent: pitną wodę z kranu, pozbawioną chloru i innych szkodliwości. Do tej pory nie wiedziałam o istnieniu specjalnych dzbanków, które mogą nie tylko elegancko przefiltrować wodę, ale do tego jak się włoży specjalny wkład, mogą ją dodatkowo namineralizować czy namagnezować. Continue reading “Woda z kranu, ale niezupełnie”

Praca marzeń

nmbz7qm3xwm-neil-godding

Gdy Pani w przedszkolu pytała dzieci, kim chcieliby zostać w przyszłości, jedni odpowiadali, że aktorem, jedni, chłopcy, że strażakiem, dziewczynki, że piosenkarką… a ja… dziwaczka, że głosem w radiu:D Zawsze wydawało mi się, że to najlepsza możliwa praca na świecie. Na studiach odbyłam nawet staż w radiu, ale niestety nie wzięli mnie na prowadzącą:P Cóż, ich strata:P

Zapomniane wrotki

105_1

Latem, zwłaszcza na ładnych i równych asfaltowych chodnikach, spotkać można gro osób odpychających się na rolkach. Rekreacyjnie, sportowo, wszelako. Co się jednak stało ze starymi, dobrymi wrotkami? Pamiętacie je w ogóle?:D Wyhamować na tym sprzęcie bez gleby było niemal zadaniem niewykonalnym:D W Stanach były kiedyś nawet specjalne dyskoteki, na których jeździło się na tych wynalazkach. Ah, ten powiew retro:)

Plan biegania.

Jak rozpocznie się wiosna, postanowiłam, że zacznę biegać. Mogłabym już teraz spróbować, ale bardzo nie lubię tej pory roku. Chociaż może gdybym się zahartowała, to bym nie była taka podatna na choroby. Ostatnio rozmawiałam z koleżanką, która była na jakimś obozie, gdzie normalnie moczyli się w bajorku w towarzystwie śniegu i lodu. Niezłe z nich morsy nie?:P Ale przynajmniej będą zdrowi:D Wracając do tematu biegania! :P. Continue reading “Plan biegania.”